Hei , hei!
Jak spędziliście weekend? Bo ja no czadowo heheszky. W piątek po południu pojechałyśmy z Werą do Lii na noc. Na początku było spokojnie aż za bardzo. Oglądnełyśmy meczyk , porobiłyśmy zdjęcia i siedziałyśmy sobie itp. Wieczorem się zaczęło... Dostałyśmy jakiś odpałów zaczęłyśmy tańczyć , nagrywać filmiki , gadać jakieś głupoty itp. Potem jak już się ogarnęłyśmy co nam trochę zajęło , postanowiłyśmy oglądnąć jakiś horror. HAHA nie wyszło nam. Oglądnęłyśmy jakieś 10 min i film zaczął się przycinać więc wyłączyłyśmy. Wera próbowała ściągnąć ten film ale ściągał by się do rana i w końcu się nie ściągnął oglądnęłyśmy pół odcinka pamiętników wampirów no i jakoś koło 1 zasnęłyśmy. Ahahah a ile było BEKI jak leżałyśmy to masakra. Rano wstalam gdzieś koło 8. Dziewczyny jeszcze spały , wiec nie chciałam ich budzić potem jakoś się obudziły zjadłyśmy śniadanie coś tam pooglądałyśmy i poszłyśmy się ogarnąć.
Następnie wybrałyśmy się na taki mini spacerek po ogrodzie byłoooo meeeeegaaaa zimnoooo ^-^ no i sobie poszłyśmy poskakać na trampolinie pochodzić itp. Potem już pojechałyśmy na Dni Bron.

No przyznaję beka była.. ale dziś rano zaczęło mnie kaszleć nie do zniesienia! <3 Może mi to do jutra przejdzie, ale nic nie obiecuję.. :(
OdpowiedzUsuń*Świetnie to wszystko opisałaś :)
Heheszky super było <3
OdpowiedzUsuń~Lia