Co tam? Wyspaliście się? Ja nie do końca zważając na fakt , że jestem mega śpiochem..
Jutro poniedziałek! No a było tak pięknie... Chociaż u mnie pogoda nie dopisała. Tia , bardzo nie dopisała :P W ostatnim poście spytałam się was , jakie tagi mają się pojawić na blogu.
Dostałam pytanie. Co robię z włosami , że się tak kręcą?
Odpowiadam : Nie kręcę moich włosów lokówką , nie modeluje ich. Tylko je rozczesuje i ewentualnie układam trochę grzywke. One same sobie schną i się układają. Zawsze są takie kręcone.
Jeżeli jesteśmy już przy włosach chciałabym wam przedstawić taki TOP 5 moich ulubionych fryzur , które najczęściej noszę.
1. Wysoki kok
Koka chyba noszę najczęściej. Jest to fryzura wyglądająca ładnie a do tego praktyczna. Idealna na lato!
Mój sposób: Rozczesz włosy. Następnie schyl się i zrób wysokiego kucyka (można sobie pomóc szczotką , go tak jakby ''przylizać'' jest nawet o wiele łatwiej) kucyka zwiąż gumką. Następnie obwiąż włosy tak jakby do okoła gumki na której zawiązany jest kucyk.
Całość zepnij gumką.
2. Warkocze
Rzadziej niż kok , ale gdy już noszę jest to jeden warkocz na bok. Albo francuski. Ale to się rzadko zdarza bo nie umiem sama sobie zrobić francuskiego warkocza.
Uwielbiam też warkocze kłosy. Śliczne są!
3. Wysoki Kucyk
Noszę je przeważnie na treningach. Jak dla mnie najwygodniejsza forma kucyka.
Zazwyczaj próbuje uzyskać takiego gładkiego perfekcyjnego kucyka. Niestety moje włosy odmawiają posłuszeństwa. A najciekawsze jest to , że jak nie trzeba żeby się super układały do kucyka to się będą układać. A jak trzeba? Szopa na głowie wersja MAX! Zazwyczaj próbuje uzyskać taki efekt. Rzeczywistość jest brutalna. Tak. Bardzo.
![]() |
Kiedyś nosiłam taką śmieszną jak teraz patrzę grzywkę. Na samym początku była prosta. Tak prosta , niestety po około miesiącu moje włosy zaczęły się buntować i kręcić.
No i w końcu nie obeszło się bez cięcia. Obcięłam ją na skos. I nosiłam ją podobnie jak noszę teraz ale jak zaczęła rosnąć zakładałam ją za ucho. I tak przez ostatni rok chodziłam z taką super klapą. Aż w końcu miałam już dość tej fryzury i udałam się do fryzjera obciąć grzywke. Albo właściwie mówiąc COŚ Z NIĄ ZROBIĆ . Grzywka została brutalnie obcięta i od tamtego jakże pięknego dnia zaczesuje i układam ją do góry.
Nie wiem czy to lepsze niż klapa ale mi się bardziej podoba. Przynajmniej wyleczyłam się z maniakalnego poprawiania grzywki które miałam już w nawyku i cały czas tak ją poprawiałam.
Chciałabym mieć włosy po pas. Taak. Marzenia. Najlepiej gdyby były jeszcze troszkę ciemniejsze. Było by już wgl wspaniale. Jak na dzisiaj moje włosy 15-20cm za ramieniem (tak nie umiem tego inaczej określić :P) Lubię moje włosy. Pomimo ich buntów i tym podobnych lubię je. Taak. Bardzo :P
5. Kucyki! *-*
Tą fryzure wykorzystuję najrzadziej. Dlaczego? Nigdy nie mogę znaleść dwóch takich samych gumek do pary :D Ahahahahahhahahahahahhaha LOL. Ale naprawdę jeżeli ktoś ma urodę do takich kucyków wygląda naprawdę rewelacyjnie. A znam parę takich osób...

To chyba będzie na tyle! Mam nadzieję , że wam się podoba.
Miłego dnia! <3



Ja też najczęściej nosze koka!! fajnie i dzięki ze odpowiedzialas na moje pytanie.. <33
OdpowiedzUsuńPozdr ;* !!!
Nie no Ty to masz podejście żeby dobrze zacząć dzień i z samego rana poprawić humor innym <3
OdpowiedzUsuńHalucynek <3
<3
UsuńGratuluję pomysłowości. Przeczytałam to z wielką chęciom i oczywiście czekam na więcej! <3 <3 Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo! <3
Usuń